Głównej zawartości

Komunikat alertu

Serwis zsms.poznan.pl używa plików cookies. Brak zmiany ustawień przeglądarki oznacza zgodę na ich użycie.

Codziennie mury ZSMS-u wypełniają uczniowie, pani Dyrektor, trzy panie Wicedyrektorki, nauczyciele, trenerzy. Jednak społeczność szkolną tworzą również ludzie, których nie spotyka się codziennie na korytarzach, ale bez których funkcjonowanie szkoły byłoby niemożliwe. Ktoś musi zadbać o budynek, jego remonty i jego czystość. Ktoś musi sprawować nadzór nad wszystkimi aspektami zarządzania finansami. Ktoś przeprowadza rekrutację zarówno do Gimnazjum Mistrzostwa Sportowego, jak i do Liceum Mistrzostwa Sportowego. Ktoś prowadzi dokumentację awansu zawodowego nauczycieli i trenerów, a także dokumentację ich przyjęć i zwolnień. Ktoś przygotowuje wynagrodzenie dla osób zatrudnionych w szkole. Tę ogromną pracę (której tylko część została wyżej wspomniana) wykonują Panie zatrudnione w administracji.
Chcąc przybliżyć sylwetki przedstawicielek administracji szkolnej przedstawiamy kierownika administracyjnego – panią Violettę Szczepaniak.

Violetta Szczepaniak – absolwentka Akademii Wychowania Fizycznego w Poznaniu (kierunek turystyka i rekreacja).

 

Pani Violetta Szczepaniak kieruje pracownikami obsługi, sprawuje nadzór nad obiektem od strony administracyjno-technicznej, współpracuje z Panią Dyrektor Ewą Andrzejewską w sprawie przetargów, załatwia sprawy związane z wynajmem pomieszczeń szkolnych, załatwia umowy z mediami, wystawia faktury, które dotyczą szkoły.

 

Pani Violetta po studiach przez wiele lat pracowała w Orbisie (w firmie, która już w 1928 r. uzyskała status narodowego biura podróży), gdzie zajmowała się akwizycją wycieczek.

 

”Praca w turystyce była moim marzeniem. Całe lata osiemdziesiąte przepracowałam w Orbisie. Na Wydział Turystyki i Rekreacji na AWF nie dostałam się zaraz po maturze, ale po latach spróbowałam jeszcze raz i udało mi się. Dzięki temu zanim ukończyłam studia zwiedziłam całą Europę (w tym wszystkie stolice europejskie, które mnie szczególnie fascynują) oraz parę krajów pozaeuropejskich, najlepiej z nich wspominam Stany Zjednoczone. Zachwyciłam się Nowym Jorkiem, miastem, które nigdy nie zasypia. Urzekł mnie Meksyk (kultura Majów), byłam także na bezludnej wyspie, na Dominikanie, w Meksyku i widziałam rafy koralowe.

 

Inną moją miłością są zwierzęta, zwłaszcza te bezdomne. Gdy córka przyniosła do domu kotka dachowca było jasne, że już u nas zostanie. To zresztą drugi dachowiec, któremu daliśmy schronienie. Pierwszy żył z nami 18 lat i był niezwykle związany z moim mężem.

 

A w ogóle najważniejsza jest dla mnie rodzina. Jestem dumna z moich dzieci. Ta radość, jaką mi dają, jaką dzięki nim doświadczam, jest dla mnie najważniejszą wartością. Jestem z nich dumna. Córka ukończyła Filologię angielską i pracuje na Politechnice Poznańskiej jako lektor. Syn jest absolwentem AWF. Jako rodzina tworzymy zgraną paczkę.

 

Moje motto życiowe: „Nie ważne ile razy upadnę, ważne ile razy się podniosę”.”

 

 

Sławomira Marczyńska

 

 

 

 

Artykuł pochodzi z gazetki szkolnej "ZSMS News" Nr 6, GRUDZIEŃ 2014 r.

"ZSMS News" nr 6, GRUDZIEŃ 2014 r. (3,7 MB 450dpi - wersja do druku)