Drukuj
Odsłony: 3093

 

Codziennie mury ZSMS-u wypełniają uczniowie, pani Dyrektor, trzy panie Wicedyrektorki, nauczyciele, trenerzy. Jednak społeczność szkolną tworzą również ludzie, których nie spotyka się codziennie na korytarzach, ale bez których funkcjonowanie szkoły byłoby niemożliwe. Ktoś musi zadbać o budynek, jego remonty i jego czystość. Ktoś musi sprawować nadzór nad wszystkimi aspektami zarządzania finansami. Ktoś przeprowadza rekrutację zarówno do Gimnazjum Mistrzostwa Sportowego, jak i do Liceum Mistrzostwa Sportowego. Ktoś prowadzi dokumentację awansu zawodowego nauczycieli i trenerów, a także dokumentację ich przyjęć i zwolnień. Ktoś przygotowuje wynagrodzenie dla osób zatrudnionych w szkole. Tę ogromną pracę (której tylko część została wyżej wspomniana) wykonują Panie zatrudnione w administracji.
Chcąc przybliżyć sylwetki przedstawicielek administracji szkolnej przedstawiamy głównego księgowego – panią Beatę Pucińską.

Beata Pucińska – absolwentka Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu (wydział teoria i organizacja handlu zagranicznego oraz rachunkowości przedsiębiorstw).

 

Jako główny księgowy pani Beata Pucińska ma długą listę obowiązków, które w większości wiążą się z dużą odpowiedzialnością. Prowadzi gospodarkę finansową szkoły, analizuje środki finansowe będące w dyspozycji szkoły, prowadzi sprawy związane z wynagrodzeniami pracowników (w tym obsługa ZUS i Urzędu Skarbowego), panuje również nad prawidłowością i terminowością operacji finansowych. Pani Beata współpracuje także z Ministerstwem Sportu w zakresie obsługi finansowej akcji szkoleniowych naszych sportowców.

 

Pani Beata Pucińska ma wiele zainteresowań.

 

„Lubię podróże po świecie, zwiedzanie różnych ciekawych miejsc znanych z historii, fascynuje mnie zwłaszcza Azja. Chętnie oglądam ciekawe programy na Discovery czy Planet, zwłaszcza o miejscach, których jeszcze nie zwiedziłam. Uwielbiam zwierzaki. Mam dwa koty w domu, które rządzą mną i moją rodziną. Lubię również sport. Regularnie chodzę na siłownię czy spinning i jeżdżę na rowerze. Dużą przyjemność sprawia mi czytanie, obecnie zaczytuję się Mankellem.

 

Szkołę wspominam ciepło. Należałam do tzw. kujonów i miałam świadectwa z paskiem. Lubiłam matematykę, bo jest prosta i nie trzeba było się jej dużo uczyć. Żaden przedmiot nie sprawiał mi trudności. Najmilej wspominam nauczycielkę języka polskiego z liceum. Nauczyła mnie uzupełniać treść merytoryczną laniem wody, dzięki czemu nigdy nie miałam problemu z pisaniem wypracowań, które wychodziły mi w wersji tasiemcowej.

 

Moje motto życiowe: „Kto nie ryzykuje, szampana nie pije”.”

 

 

Sławomira Marczyńska

 

 

 

 

Artykuł pochodzi z gazetki szkolnej "ZSMS News" Nr 6, GRUDZIEŃ 2014 r.

"ZSMS News" nr 6, GRUDZIEŃ 2014 r. (3,7 MB 450dpi - wersja do druku)