Drukuj
Odsłony: 2527

A teraz kilka słów o sobie.

 

W swojej historii pedagogicznej uczyłam 6-latki, potem 4-8 klasy w szkole podstawowej, a w naszej szkole uczniów gimnazjum i liceum. Najbliższe mojemu sercu jest jednak gimnazjum.

KRYSTYNA MENESIAK
Wicedyrektor ds. gimnazjum
nauczyciel historii, wosu i wdż

 

Niektórzy mówią, że jest to młodzież najtrudniejsza pod względem wychowawczym, a ja uważam, że są to młodzi ludzie, którzy stoją u progu dorosłości i nie zawsze wiedzą, jak z dzieci przeistoczyć się w ludzi dojrzałych. Nasza rola, żeby im pokazać dobre drogi. Jeśli tylko zechcą, to mają do pomocy naprawdę dobrych nauczycieli i wychowawców. Tylko trzeba chcieć z tej pomocy skorzystać.

 

Prywatnie – mam dużą rodzinę, z którą bardzo lubię spędzać czas wolny, zwłaszcza na łonie natury. Moim „zjadaczem” czasu jest także komputer, bez którego nie potrafię przeżyć ani jednego dnia. Serfuję, gram, czytam, rozmawiam ze znajomymi i podróżuję po świecie.

 

Ale wieczory przeznaczam na wspaniałe spotkania z książką, 4-5 miesięcznie – to norma. Nie mam swoich ulubionych typów. Nowości, biografie, albo coś poleconego przez innych. Często umilam ten czas muzyką.

 

Moim mottem życiowym są słowa Richarda Dehmela: „Odrobina dobra, okazana drugiemu człowiekowi, lepsza jest niż cała miłość do ludzkości”.

 

Krystyna Menesiak

 

 

Artykuł pochodzi z gazetki szkolnej "ZSMS News" Nr 2/11.2013 r.

 

Wersja oryginalna:

Autoprezentacja pani wicedyrektor Krystyny Menesiak