Głównej zawartości

Komunikat alertu

Serwis zsms.poznan.pl używa plików cookies. Brak zmiany ustawień przeglądarki oznacza zgodę na ich użycie.

mgr Michał Sadowski
nauczyciel j. niemieckiego w ZSMS
motto życiowe: Nigdy się nie poddawaj
pasje: gitara, piłka nożna, aktywne kibicowanie, czytanie szwedzkich kryminałów
właściciel 6 „Kubasów”

 

Sławomira Marczyńska: Czy jest Pan rodowitym poznaniakiem?

Michał Sadowski: Nie jestem rodowitym poznaniakiem. Urodziłem się w Kwidzynie, w woj. pomorskim.

 

To jak to się stało, że związał Pan swoje życie ze stolicą Wielkopolski?

Poprzez podjęte tutaj studia.

 

Kiedy zakochał się Pan w KS Lech? Wiem, że jest Pan wiernym kibicem tego klubu.

Było to 19.10.2002, Lech grał przeciwko Zagłębiu Lubin. Była to moja 1. wizyta na stadionie przy ul. Bułgarskiej i jak się okazało nie ostatnia :).

 

Czy uczestniczy Pan również w wyjazdowych meczach Lecha?

Oczywiście :-) mecze wyjazdowe są ważnym elementem życia fanatyka. Ja w swoim dorobku mam ich 17, a marzy mi się magiczna liczba 100 wyjazdów :-).

 

Był Pan wychowawcą uczniów, którzy trenowali piłkę nożną właśnie w tym klubie. Czy klasa ta wyróżniała się czymś na tle innych klas?

Myślę, że szczególną solidarnością i wzajemną pomocą.

 

 

Jak wspomina Pan okres uczęszczania do szkół?

Na początku jako czas gier i zabaw, potem nauki, a następnie czasu zbierania życiowych doświadczeń.

 

Których przedmiotów uczył się Pan najchętniej?

Zdecydowanie humanistycznych (polski, historia, niemiecki).

 

Czy w ogóle lubił Pan się uczyć?

Nauka nigdy nie sprawiała mi jakiś większych problemów, ale nie samą szkołą żyje człowiek, wiec wagary też nie są mi obce ;).

 

Czy aktualnie ma Pan klasę, z którą szczególnie lubi Pan pracować?

Wszystkie klasy, z którymi pracuję są mi bliskie i miło mi się z nimi współpracuje. Myślę, że wyróżnienie którejś z nich byłoby dla reszty krzywdzące.

 

Co jest dla Pana najważniejsze w życiu?

Zdecydowanie rodzina - ta prywatna, zawodowa , jak również ta niebiesko-biała na trybunach :-).

 

Dziękuję za rozmowę i życzę 100 meczów wyjazdowych.

Sławomira Marczyńska

 

Artykuł pochodzi z gazetki szkolnej "ZSMS News" Nr 1/09.2013 r.